Walentynki w służbie marek – 9 przykładów kreacji

Luty 12, 2017 731 0 0

Legenda miejska mówi, że święto to zostało wymyślone i spopularyzowane przez producentów kartek pocztowych w celu napędzenia sobie klientów. Czy jest to prawda? Nie mam pojęcia.
Faktem jest, że większości producentów kartek pocztowych już dawno nie ma, a święto zostało – Walentynki.

Święto zakochanych od wielu lat jest też bliskie sercu marketerów, którzy starają się wykorzystać to wydarzenie okolicznościowe do promocji swoich marek. Skądinąd bardzo słuszny kierunek. W końcu to emocje napędzają większość naszych decyzji zakupowych a czy istnieje potężniejsze uczucie niż miłość? Nie jestem tylko przekonany czy kładzenie nacisku na ten konkretny dzień w roku przyniesie wybranym markom wymierne korzyści, niekoniecznie sprzedażowe.  Ale to już zupełnie inna historia.

Poniżej zestawienie 9 walentynkowych kreacji reklamowych A.D 2017, które przykuły moją uwagę. Część reklam jest ciekawa a część po prostu ciekawi swoją nijakością.

Grain Belt

Zakładasz ten gadżet i nagle masz o połowę piwa mniej. Trudno powiedzieć czy Panowie będą zadowoleni.

 

 

 

KFC

Mamy już piwo, to teraz czas wrzucić coś na ząb. Np. KurczakoGram – taki telegram tyle że z pieczonymi kurczakami. Cytując klasyków „Blame Canada…”

 

American Airlines 

Prosta i przyjemna animacja. Miły akcent, występują pary we wszystkich kombinacjach płciowych. Nie szokuje, nie zadziwia – bardzo poprawna koncepcja i egzekucja.

 

 

 

Burger King 

Kiedy kochasz, ale twoja rurka jest tylko twoja – chodzi oczywiście o słomkę:)

 

 

Pandora

To jedna z tych marek, która w dniu 14 lutego może zebrać prawdziwe żniwa. Jednocześnie jest to jedna z tych marek, która ceni sobie proste i sprawdzone rozwiązania. Taka jest też ta reklama:

 

 

H&M

Propozycja z naszego polskiego podwórka. Akcja marki H&M cieszy oryginalnym pomysłem i podejściem do tematu. Szkoda, że nie została dofinansowana nieco większymi środkami (wnioskuję po liczbie views’ów) bo potencjał w niej drzemie ogromny. Zajrzyjcie do komentarzy pod postem, gdzie znajdziecie kilka prac od PORYSUNKI.

 

 

 

UNICEF

W tym przypadku kreacja jest zdecydowanie drugorzędna. Akcja UNICEF-u, która zwraca uwagę na problem uchodźców i ich stygmatyzowania na całym świecie. Działanie, w ramach którego możesz zaprosić do domu uchodźców i przełamać się z nimi chlebem, czyli po prostu zjeść obiad. Niezmiernie ciekaw jestem wyników tej kampanii. Doskonały pomysł. „Podziel się miłością”.

 

LOT

„Walentynkowa poczta lotnicza” to przykład, że liczy się pomysł a nie budżet. Oczywiście idealnie kiedy mamy oba te elementy, ale wiemy, że nie zawsze tak jest. Wykorzystanie symbolu papierowego samolotu kieruje nasze skojarzenia w stronę lat dziecięcych, które z reguły wypominamy bardzo pozytywnie (beztroska zabawa, opieka rodziców, dużo wolnego czasu). To pozytywne skojarzenie łączy nam się z wizerunkiem marki, który mamy dobrze wyeksponowany i voilà. Przepis na udaną reklamę gotowy!  

 

 

 

 

Podlaski

Na sam koniec kreacja jak z czeskiego horroru „I straszno i smieszno”. Reprezentant pewnej szkoły reklamy. Piszę „pewnej”, bo widać, że włodarze Podlaskiego są niesamowicie „pewni” strategii pozycjonowania marki, którą realizują od kilku lat.

Moim marzeniem zawodowym (jednym z wielu) to zmierzyć się z Podlaskim i wykręcić taką pasztetową kampanię, że wszystkim skarpetki z wrażenia pospadają! Tymczasem idę po kanapkę, bo strasznie zgłodniałem od tego klepania w klawisze.

 

Trochę tu tłoczno

To krótkie zestawienie oczywiście nie wyczerpuje tematu. Jest to raczej próba nakreślenie dobrych i złych rozwiązań egzekucyjnych jakie pojawiają się w odniesieniu do dnia Świętego Walentego. Szkoda, że tak wiele marek i osób odpowiedzialnych za komunikacje żyje w przeświadczeniu, że ich marka musi aktywnie „uczestniczyć” w każdym tego typu „święcie”. Warto pamiętać, że skoro wszyscy chcą być widoczni tego dnia, przebić się z przekazem przez reklamowy clutter jest naprawdę bardzo ciężko.

 

Facebook Comments

Categories: Case Study, Zastawienia reklam
share TWEET share
Leave a reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *